wtorek, 4 lutego 2014

Rozdział 8

Rozdział 8
***
Dacie wiarę ,że mam kumpla podobnego do Jeremiasza XD
*pisane przy ,, Dark house ''-Katy Perry feat. Juice J
***
Miałem spotkać się z Marysią ,ale kiedy tylko ją zobaczyłem widziałem ,że coś jest nie tak.
-Normalnie czuję się dzisiaj tak jakbym mogła wszystko .-Patrz.-powiedziała i stanęła na środku ulicy .
-Zwariowałaś ?-zapytałem zgarniając ją prawie z przed maski jadącego samochodu. -Odbiło ci do reszty?
-Ej wyluzuj.
-Wyluzuj?-O mało nie wpadłaś pod samochód .-Co ci odbiło?
-Widzę ,że nie da się dziś z tobą normalnie porozmawiać .-Zadzwoń jak ochłoniesz .
***
Szedłem wieczorem do jednego z klubów. Przechadzając się jednym z korytarzy pod ścianą zobaczyłem zrozpaczoną Marysię :
-Boże .-Co ty tu robisz ?-Co się stało?
-O tu jesteś .-powiedział z ironicznym szczęściem w głosie mężczyzna .-Twój koleszka powiedział ,że mu zwiałaś .-Wiesz chyba co to oznacza .-Nie dostaniesz ani grama ze swojej działki .-nie po robocie jaką wykonałaś.
-Ale ja tego potrzebuję!-wrzasnęła zrozpaczona .
-Potrzebujesz ?-W takim razie trzeba było tak od razu. -powiedział i klejąc się do niej zaczął ją całować.
-Chyba śnisz .-Nigdy w życiu nie dam się już więcej na to nabrać.
- w takim razie mam rozumieć ,że wszystko oddajesz mi z odsetkami bez wyjątków.
-Marysia co tu się dzieje ?-zapytałem przerażony .
-Dowiesz się jak za kilka chwil jak  będzie leżała naga  na podłodze.-odszczekał dryblas
Wyszedłem na świeże powietrze. Chwilę później zobaczyłem biegnącą w moją stronę Marysię
-Powiesz mi wreszcie .-poprosiłem .Nie mogłem już tego znieść
-Biorę narkotyki. -powiedziała po czym bezradnie się rozpłakała .
-Jak to?
-No normalnie .
-A dlaczego chodzisz ubrana o tak/-zapytałem oburzony .
-Ja pracuję w tym klubie dla niego i w zamian dostaję narkotyki.
-Nie wierzę .-To się nie dzieje naprawdę .-Nie wierzę .
Zszokowany i poirytowany wróciłem  do domu.

1 komentarz:

  1. owiadanie ciekawe, naprawde, ale te dialogi, popracuj nad nimi, a w wolnym czasie zapraszam cie do mnie
    i-need-friend.blogspot.com
    licze, ze skomentujesz

    OdpowiedzUsuń